Free delivery from 47,85 €
Save to shopping list
Create a new shopping list

Add products by adding codes

Add a CSV file
Enter the product codes that you want to add to the basket in bulk (after a comma, with a space or from a new line). Repeating the code many times will add this item as many times as it appears.
OZZY OSBOURNE Black Rain 2LP
OZZY OSBOURNE Black Rain 2LP
OZZY OSBOURNE Black Rain 2LP

OZZY OSBOURNE Black Rain 2LP

  • Vinyl | LP
SizePrice / szt.DiscountAvailability and ShippingBuy with pointsQuantity
uniwersalny
Discount
 The product is available in large quantities
The product is available in large quantitiesOrder by 20:00 and it will ship today (6 szt. in stock+ ∞ szt. on demand)
Buy with points
Sum of selected products:
(Discount %)
0
/ 1szt.
/ 1szt.
14 days for easy returns
This product is not available in a stationary store
Safe shopping
Deferred Payments. Buy now, pay later, if you don't return it

Buy now, pay later - 4 steps

When choosing a payment method, select PayPo.PayPo - buy now, pay later
PayPo will pay your bill in the store.
On the PayPo website, verify your information and enter your social security number.
After receiving your purchase, you decide what suits you and what doesn't. You can return part or all of your order - then the amount payable to PayPo will also be reduced.
Within 30 days of purchase, you pay PayPo for your purchases at no additional cost. If you wish, you spread your payment over installments.
After purchase you will receive pts.

Czas leci i to "na łeb, na szyję"... 15 lat minęło od wydania tego albumu... Jak dziś pamiętam te dyskusje z kolegami na temat muzy tu zawartej. W tym okresie tak naprawdę moje drogi z "Księciem Ciemności" się powoli rozchodziły, ale i tak był to bardzo gorący temat w towarzystwie. W tym czasie poszukiwałem nowych brzmień, nowego podejścia do rocka. Nowe rozwiązania kusiły mnie bardziej, niż nowe hity Ozza. Koledzy się zachwycali, jak to tytułowy numer spokojnie mógłby być nowym numerem Sabbath itp. Ja podszedłem do tego materiału na chłodno... Powróciło stare logo, ale czy powrócił "stary Ozzy"? Jest w sumie pytanie bez odpowiedzi, lub bardziej odpowiedź zależy od naszego gustu. Tak naprawdę, czy jego muzyka, albumy, aż tak różnią się od siebie? No właśnie... Po latach, jeśli chodzi o "klasykę", to największy szacunek mam do "The Ultimate Sin" i "No More Tears", a jeśli chodzi o "nowego" Ozza, to stawiam tu na "Down To Earth" ze względów sentymentalnych. Jeśli chodzi o "Black Rain", to mój stosunek do tego albumu jest cały czas taki sam, jak 15 lat temu. Nadal podobają mi się te same numery i nadal uważam, że jest to bardzo spójny, solidny, rockowy album. Tak naprawdę Osbourne tym wydawnictwem nie musiał i nadal nie musi nic, nikomu udowadniać. Nagrał album lekko zachowawczy, ale też taki, który fanów uszczęśliwił i wstydu mu nie przyniósł. Mamy tutaj wszystko to, co stało się wyznacznikiem jego solowej twórczości. Jest melodyjnie, jest przebojowo, jest Zakk, który w swojej charakterystycznej grze nawiązuje do wiadomego zespołu. Jednak to co mi się podoba najbardziej to przede wszystkim brzmienie wokalu. Niby wszystko jest po staremu, ale na "Black Rain" Ozzy brzmi żywiej. Co to znaczy? Ozzy od lat na swoich płytach stosuje masę nakładek, pogłosów, dzięki czego mamy do czynienia z "chórami" Osbournów, którzy brzmią strasznie plastikowo. Tutaj oczywiście też jest "podbity", ale jego wokale wypadają tu bardziej naturalnie, przynajmniej dla mnie. Zakk też "dał na luz" i nie jesteśmy atakowani "toną" flażoletów z jego strony. To wszystko to również zasługa Kelvina Churko, który zajął się produkcją tego albumu, a całość natomiast została nagrana w domowym studiu Ozza w L.A. Gdybym musiał wybrać najlepsze numer to postawiłbym na singlowy "I Don't Wanna Stop". Jest to dobry, koncertowy killer, z fajnym tekstem. Kolejne to ballady "Lay Your World On Me" i "Here For You". Wiem, że to mało popularna opinia, ale serio wolę te łzawe, czasami lekko "bitelsowskie" numery, niż kolejne, nic nie wnoszące nawiązania do Sabbath. Jest to też na swój sposób album "pożegnalny". Nie chodzi mi tu o moje osobiste wywody, a o skład zespołu. "Black Rain" to pożegnanie Bordina, oraz ostatni album studyjny z Zakkiem... Reasumując! "Black Rain" to bardzo dobry album, a Ozzy to żywa legenda sceny rockowej, bez której nie wyobrażam sobie sceny rockowej oraz części swojego dzieciństwa.

Tracklista:

LP 1

Strona A

1. Not Going Away

2. I Don't Wanna Stop

3. Black Rain

4. Lay Your World on Me

 

Strona B

1. The Almighty Dollar

2. 11 Silver

3. Civilize the Universe

 

LP 2

Strona A

1. Here for You

2. Countdown's Begun

3. Trap Door

 

Strona B

1. Nightmare

2. I Can't Save You

3. Love to Hate

Symbol
194399392911
Producer code
194399392911
Product type
VINYL RECORD
Condition
New
Artist
OZZY OSBOURNE
Title
Black Rain
Label
Sony Music
Barcode
194399392911
Catalogue number
194399392911
Release date
20.05.2022
Genre
Rock
Music style
Hard Rock
Heavy Metal
Pop Rock
Do you need help? Do you have any questions?Ask a question and we'll respond promptly, publishing the most interesting questions and answers for others.
Ask a question
If this description is not sufficient, please send us a question to this product. We will reply as soon as possible. Data is processed in accordance with the privacy policy. By submitting data, you accept privacy policy provisions.
Write your opinion
Your opinion:
5/5
Add your own product photo:

We use cookies for the proper operation of the site, to offer social features, analyze traffic and conduct marketing activities - both by us and our Trusted Partners. Cookies are also used to personalize ads. See privacy policy for more information. By accepting this message, you consent to their storage on your computer. You can specify the conditions for storing or accessing them by clicking on the "Configure Consents" tab. You can withdraw your consent at any time by deleting cookies from your browser from the respective end device. More information on terms and conditions and privacy can also be found on Google's Privacy and Terms page.

Close
pixel