Darmowa dostawa od 200,00 zł
Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową

Dodaj produkty podając kody

Dodaj plik CSV
Wpisz kody produktów, które chcesz zbiorczo dodać do koszyka (po przecinku, ze spacją lub od nowej linijki). Powtórzenie wielokrotnie kodu, doda ten towar tyle razy ile razy występuje.
VINCE CLARKE Songs Of Silence LP
StanNowy
WykonawcaVINCE CLARKE
WytwórniaMute
Styl MuzycznyAmbientExperimental

VINCE CLARKE Songs Of Silence LP

  • Vinyl, LP, Album
RozmiarCena / szt.RabatDostępność i wysyłkaKup za punktyIlość
uniwersalny
Rabat
Produkt niedostępny
Produkt niedostępny
Kup za punkty
Suma wybranych produktów:
(Zniżka %)
0
/ 1szt.
/ 1szt.
14 dni na łatwy zwrot
Ten produkt nie jest dostępny w sklepie stacjonarnym
Bezpieczne zakupy
Odroczone płatności. Kup teraz, zapłać za 30 dni, jeżeli nie zwrócisz

Kup teraz, zapłać później - 4 kroki

Przy wyborze formy płatności, wybierz PayPo.PayPo - kup teraz, zapłać za 30 dni
PayPo opłaci twój rachunek w sklepie.
Na stronie PayPo sprawdź swoje dane i podaj pesel.
Po otrzymaniu zakupów decydujesz co ci pasuje, a co nie. Możesz zwrócić część albo całość zamówienia - wtedy zmniejszy się też kwota do zapłaty PayPo.
W ciągu 30 dni od zakupu płacisz PayPo za swoje zakupy bez żadnych dodatkowych kosztów. Jeśli chcesz, rozkładasz swoją płatność na raty.
Po zakupie otrzymasz pkt.

Vince to ikona muzyki popowej, czy też szeroko rozumianej elektroniki. Zapisał się w historii nieraz. Już pomijając jego udział w Depeche Mode, gdzie bardzo mocno wpłynął na styl pierwszej płyty tego ikonicznego zespołu. Osobiście Clarke to dla mnie przede wszystkim Yazoo. Szanuję Erasure, bardzo lubię ich płyty nagrane do połowy lat 90., ale całościowo to mnie niestety nudzi. Panowie w pewnym momencie poszli w kierunku synthu, który trochę kojarzy mi się z San Remo, a nie dobrą dyskoteką lat 80.

Były to co prawda wyjątki, jak chociażby album „Nightbird”, ale ogólnie to bywa średnio. Yazoo natomiast to synth-popowy geniusz i do tego wokale Alison Moyet... bajka! Bardzo żałuję, że duet ten nigdy nie pokusił się o nagranie jakiegoś nowego materiału, ale widocznie pewne rzeczy są nie do przeskoczenia. Zresztą, jeśli spotykają się dwa mocne charaktery, to tak to się zazwyczaj kończy. No, ale koniec już o Yazoo, bo przed nami pierwszy solowy Vince. Piszę pierwszy dlatego, bo „2Square” czy „Ssss” były kolaboracjami.

„Songs of Silence” jednak nie jest łatwą i przyjemną muzyką. Jeśli spodziewacie się miłych synthowych dźwięków, które porwą Was do tańca, to ten album nie spełni Waszych oczekiwań. Muzyka tu zawarta jest jak okładka tego wydawnictwa. Jest w tym wszystkim coś mrocznego, coś przejmującego. Clark poszedł w kierunku muzyki drone’owej, czasami nawet neo-klasycznej. Otwarciem tego wszystkiego jest „Cathedral”. Podniosły nastrój, ale też mrok skrywający się w tych dźwiękach urzeka słuchacza. Jest w tym pewien vibe Dead Can Dance, co również działa na plus.

Po takim monumentalnym wstępie otrzymujemy coś bardziej zbliżonego do muzyki lat 80., czyli „White Rabbit”. Pomimo lekko dark wave’owego motywu nadal pozostajemy w nieco gotyckim posępnym nastroju. Jest w tych echo Tangerine Dream czy wczesnego Jarre’a, ale w bardziej mrocznym wydaniu. Jak dla mnie bomba!

W podobnym klimacie jest utrzymany również numer „Red Planet”, który jest jednym z moich ulubionych muzycznych pejzaży z tego albumu. Vince za pomocą swoich syntezatorów przenosi nas w kosmiczne rejony, z których nie chce się wracać! Tak jak wspomniałem, jest tu dużo muzyki drone’owej. Vince wręcz ociera się czasami o ściany dźwięku, które spokojnie pasowałyby nawet do pewnym wycieczek muzycznych Sunn O))).

Nie zgadzam się jednak z głosami niektórych depeszy na forach, którzy piszą, że jest to album totalnie bez sensu, bo to nie jego styl. Mhm... Gdyby nagrał instrumentalny album w stylu „Speak & Spell” to wszystko byłoby super? Otrzymalibyśmy tak naprawdę album, który do jego dyskografii nie wniósłby nic, a raczej nie o to mu chodziło.

Vince albumem tym pokazał nam swoje inne, bardziej mroczne oblicze, ale nadal czuć, że mamy do czynienia z wyrafinowanym muzykiem, który wie w którym kierunku chce się udać. Nie napiszę również, że jest to jakiś wielce przełomowy album, na miarę dokonań Yazoo, czy Depeche Mode. Bez wątpienia warto poświęcić mu uwagę i wraz z Vincem zagłębić się w tym muzycznym mroku. 

Tracklista:

1. Cathedral
2. White Rabbit
3. Passage
4. Imminent
5. Red Planet
6. The Lamentations of Jeremiah
7. Mitosis
8. Blackleg
9. Scarper
10. Last Transmission

Marka
Kod producenta
5400863142049
Asortyment
WINYL
Stan
Nowy
Wykonawca
VINCE CLARKE
Tytuł
Songs Of Silence
Wytwórnia
Mute
Format
Vinyl
LP
Kod EAN
5400863142049
Data premiery
17.11.2023
Gatunek muzyczny
Electronic
Styl Muzyczny
Ambient
Experimental
Potrzebujesz pomocy? Masz pytania?Zadaj pytanie a my odpowiemy niezwłocznie, najciekawsze pytania i odpowiedzi publikując dla innych.
Zapytaj o produkt
Jeżeli powyższy opis jest dla Ciebie niewystarczający, prześlij nam swoje pytanie odnośnie tego produktu. Postaramy się odpowiedzieć tak szybko jak tylko będzie to możliwe. Dane są przetwarzane zgodnie z polityką prywatności. Przesyłając je, akceptujesz jej postanowienia.
Napisz swoją opinię
Twoja ocena:
5/5
Dodaj własne zdjęcie produktu:

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania serwisu, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch i prowadzić działania marketingowe - zarówno przez nas, jak i naszych Zaufanych Partnerów. Pliki cookies służą również do personalizacji reklam. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Akceptacja tego komunikatu oznacza zgodę na ich zapisywanie na Twoim komputerze. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do nich klikając w zakładkę „Konfiguracja zgód”. Zgodę możesz wycofać w dowolnym momencie poprzez usunięcie plików cookies z przeglądarki z danego urządzenia końcowego.

Zamknij
pixelpixelpixelpixelpixel